Energia Twórcza

Moje nowe teksty pisane każdego tygodnia. Kolejne rozdziały poszukiwań Energii Twórczej

Czy to nie jest grafomania?

Do tej pory bardziej skupialiśmy się na samej robocie (na siedzeniu za klawiaturą, szarpaniu strun, rozwiązywaniu łamigłówek programistycznych, trzymaniu w ręku pędzla itp.). Ale co potem? Gdy już coś zrobisz (napiszesz, namalujesz, skomponujesz itp.) masz dwie możliwości. Pierwsza: wyjść z tym do świata, znaleźć publiczność i podzielić się z kimś swoim dziełem. Druga: schować wszystko do kuferka (szuflady, szafy, piwnicy, zahasłowanego katalogu itp.). Pokusa schowania się Czy nie kusi cię, przynajmniej od czasu do czasu, ta druga opcja? Są ludzie, którzy nie znają takiej pokusy. Niekoniecznie są to sławni artyści, o których dzieła dobijają się wydawcy i marszandzi. Czasem to…

Czytaj dalej…

A co, gdy mi zupełnie nie wyjdzie?

To, co napisałem w tym tygodniu to jedna wielka porażka. Na pisanie poświęciłem jakieś dwadzieścia godzin. Rozrysowałem ponad dziesięć schematów, kolejne wersje, kolejne kopie, kolejne lektury, prawie trzydzieści stron tekstu… i jedna wielka porażka. To nie to. Nie to chciałem napisać, nie to chciałem pokazać, nie o tym chciałem opowiedzieć. Myślałem, że jestem już w stanie pisać tekst za tekstem. Nie, żeby wychodziły mi doskonałe rzeczy, ale wystarczy, by były w miarę dobre i pisane w miarę rytmicznie. Już szedłem do przodu. A tu takie rozczarowanie! W cholerę z tym wszystkim. Dlaczego choć raz nie może mi wyjść coś, tak…

Czytaj dalej…

Cierpliwie

Jestem osobą niecierpliwą. Gdy coś robię i nie mogę od razu zobaczyć efektów, zniechęcam się. Jeżeli pomiędzy wysiłkiem a rezultatem jest sporo oczekiwania, moja motywacja do wysiłku spada. Być może niecierpliwość jest cechą mojej osobowości (jestem raczej cholerykiem, nie mam wiele z flegmatyka). Być może jest to efekt braku umiejętności (gdy byłem dzieckiem, wiele rzeczy przychodziło mi zbyt łatwo). Być może jednak to również efekt obecnych czasów. Nasz świat jest tak skonstruowany, że natychmiastowość i błyskawiczne rezultaty są czymś domyślnym. Błyskawiczne zupki, dania z kuchenki mikrofalowej, błyskawiczna kawa, błyskawiczne sposoby komunikowania się, błyskawiczne połączenia…

Czytaj dalej…

Jak do tworzenia włączyć nieświadomość

Jeżeli masz mózg, masz wszystko, co niezbędne, by być osobą twórczą. Jesteś w stanie tworzyć i wymyślać nowe, niezwykłe rzeczy. Rzeczy, których nikt jeszcze nie wymyślił, nie zrobił, o których nikt jeszcze nie opowiedział, których nie pokazał, czy nie opracował. Mózg jest skomplikowaną i niesamowitą maszyną. Myślenie opiera się na łączeniu i zestawianiu różnych jego obszarów. Każde połączenie to inny stan, myśl, pomysł, działanie. Ilość możliwych połączeń w twoim mózgu przekracza ilość atomów we wszechświecie. Nie ma zatem obaw, że nic ci nie zostanie do stworzenia. Co więcej, masz to w pakiecie podstawowym. Bycie twórczym, odkrywczym, czy pomysłowym nie wynika…

Czytaj dalej…

Kurde, zrobiłem błąd

Przez wiele lat zasadniczą częścią mojej pracy było opracowywanie materiałów szkoleniowych. W firmie, w której pracowałem, przyjęliśmy zasadę, że nasze materiały nie są jedynie zestawem slajdów, ale podręcznikiem towarzyszącym szkoleniu. Zatem przed każdym nowym szkoleniem należało napisać coś w rodzaju książki. Ponieważ był to zazwyczaj opasły tom, pracowaliśmy nad nim w kilka osób. Każdy dostawał jakąś część, obmyślał, obczytywał się, robił selekcję treści, w końcu pisał, poprawiał i przynosił wszystko do mnie. Oprócz pracy nad swoją częścią, moim zadaniem było połączenie tego całość. Niestety, to co dostawałem, to była zazwyczaj kompletna sieczka. Moi współpracownicy nie potrafili pisać. Ponieważ…

Czytaj dalej…

Ciężko jest: skąd się biorą pokusy, by sobie odpuścić?

Nawet jeżeli na początku trudno ci się za coś zabrać i wydaje ci się, że ruszenie z miejsca to najtrudniejsza rzecz na świecie, to najgorsze dopiero cię czeka. Gdy już zepchniesz swoją łódkę z brzegu i pokonasz pierwsze fale, to wcale nie znaczy, że gdzieś dopłyniesz. Zazwyczaj po okresie pomyślnych wiatrów, przychodzi flauta, albo wiatry przeciwne.
Nagle, w środku tworzenie, czujesz, że jesteś za głupi, że to za trudne, że opór jest zbyt duży. Pojawia się pokusa, by się wycofać. No przecież, to śmieszne, że się na coś takiego porwałem. No przecież nigdy mi nie wyjdzie.
W takiej sytuacji często kusi nas, by sobie odpuścić, znaleźć coś…

Czytaj dalej…

Jak szybko się nie znudzić — twórcze skupienie uwagi

Geniusz to nic innego, jak zdolność wytrwałego skupienia uwagi – pisał William James. Gdybyśmy mieli możliwość obserwowania geniusza przy pracy, jego skupiona, napięta przez długi czas uwaga, byłaby pewnie pierwszą rzeczą, którą byśmy dostrzegli. Taka osoba, gdy tworzy, nie jest rozkojarzona, nieobecna, nie zajmuje się dziesięcioma tysiącami różnych spraw, nie myśli o niebieskich migdałach. Przeciwnie, jest całkowicie pochłonięta tym, co robi. Podczas innych zajęć (mycia zębów, ubierania się, przygotowywania posiłków itp.) może być mistrzem rozkojarzenia i nieobecności (ponoć Edison ugotował kiedyś na twardo swój zegarek zamiast jajka)….

Czytaj dalej…

Jak podnieść intensywność uwagi?

Zachęcałem cię (i siebie samego) do tego, by odblokować w sobie zdolność do zabawy. Męka twórcza to bzdura, o której lubią opowiadać niektórzy artyści, chcący zrobić wrażenie na innych albo sobie samych. Jeżeli tworzeniu towarzyszy męka, to nie bierze się ona z samego tworzenia, ale raczej z problemów psychicznych. Tworzący artysta nie umiera w mękach dlatego, że tworzenie to zawsze droga pod górkę, której nie da się pokonać bez sępów wyrywających wątrobę. Umiera dlatego, że oprócz tworzenia ma jakąś formę nerwicy, depresji albo po prostu coś mu się poprzestawiało (np. woda sodowa uderzyła mu do głowy i zaczął oczekiwać od…

Czytaj dalej…

Jak tworzyć regularnie? (sztuka powtarzania)

Jeżeli coś ma wynikać z twojego tworzenia, potrzebujesz regularności. To żadna nowość. Zabierając się za cokolwiek, mamy zazwyczaj świadomość, że nie wystarczy raz na jakiś czas czemuś się oddać, choćby z największą energią. Zazwyczaj obiecujemy sobie powtarzalność: będę pisać, rysować, nagrywać, śpiewać, ćwiczyć, uczyć się itd. Wiem przecież, że raz nie wystarczy. I co? Jak jest dobrze, na początku się udaje. A potem nagle okazuje się, że minęło kilka miesięcy albo nawet lat, a ty – mimo tych wszystkich obietnic i zaklęć, masz na koncie tylko kilka zrywów i jesteś w tym samym miejscu (albo nawet gorszym, bo z poczuciem winy)….

Czytaj dalej…

Zrób coś tylko dla siebie

Ten tekst miał być o pracy. O tym, że tworzenie jest robieniem czegoś, niezależnie czy ma się na to ochotę, czy nie. Wiem, że tak jest i że takiego tekstu potrzebuję. Dziś jednak poszedłem jeszcze raz w tę stronę, która bardziej mnie pociągała: w stronę zabawy. Nie dlatego, że to najważniejsza rzecz w życiu, ale dlatego, że to wciąż moje zadanie do odrobienia. Coś, czego wciąż muszę się nauczyć. W poprzednim tekście była mowa o dzieciach. Dzieci zazwyczaj umieją się bawić i dzięki temu tworzenie przychodzi im z lekkością. Gdy mamy kilkanaście lat zaczynamy zapominać o tej umiejętności. Jako dorośli, gdy…

Czytaj dalej…

Dlaczego zabawa jest ważna i jak dobrze się bawić podczas tworzenia?

Jako dzieci wciąż coś tworzymy: rysujemy, śpiewamy, wymyślamy historyjki. Przychodzi to nam lekko, bez wysiłku. Jako dorośli, mimo że mamy znacznie więcej możliwości, doznajemy „twórczych mąk”. Dlaczego? Bo dzieci się „bawią”, a my „pracujemy”. Zabawa jest elementem, bez którego tworzenie kosztuje nas więcej, niż powinno. To nie znaczy, że tworzenie jest tylko zabawą – jest zarówno zabawą, jak i pracą. Jednak pierwsze zadanie polega na tym, by wprowadzić do niego więcej lekkości. Jak to zrobić? Kilka uwag w tekście z tego tygodnia.

Czytaj dalej…

Jak wyzwolić tworzenie od ocen?

Byłbym ostatnim głupcem, gdybym przynajmniej… (Georgia O’Keeffe) Nigdy nie należałem do ludzi, którzy wciąż ustawiają swoje listy ulubionych zespołów, deserów czy obrazów. Zbyt szybko się to u mnie zmienia i zbyt trudno mi podejmować decyzje. Gdybym jednak takie listy robił, w moim top-5 malarzy, pewnie znalazłaby się Georgia O’Keeffe. Była wykształconą malarką, studiowała na Art Institute of Chicago, a w 1908 roku dostała nawet nagrodę za obraz olejny. Potem jednak dopadł ją kryzys. Przestała malować, mimo że kochała to robić od dzieciństwa. Mówiła nawet, że zapach terpentyny przyprawia ją o mdłości. Gdy po paru latach wróciła do malowania, okazało się,…

Czytaj dalej…

Co jest pierwszym warunkiem bycia osobą twórczą?

No i stało się. Zawładnął mną podręcznikowo – poradnikowy styl. „Zrób to, zrób tamto; tamten powiedział to, w tej książce jest tamto; takie są kolejne punkty”. Wszystko może poprawnie i układnie, ale bez życia. Po przeczytaniu takiego tekstu wiele w człowieku nie zostaje. Poradników, omówień, podręczników, jest sporo i nie tego większość z nas szuka. Szukamy czegoś, co nas porusza, co dostarcza przeżyć, daje poczucie kontaktu z życiem, pozwala pomyśleć o świecie w nowy sposób. Chcemy odkręcić słoik z marmoladą i poczuć zapach prawdziwej pomarańczy, poczuć słodycz i gorycz słońca nad Sewillą, Walencją czy gdzie tam rosną pomarańcze….

Czytaj dalej…

Czy masz jakiś pomysł?

Robert Fritz (amerykański autor, filmowiec i kompozytor), w swojej książce „The path pf least resistance. Learning to become the creative force in your own life” pisze: Twórca zaczyna od końca. Najpierw pojawia się pomysł, tego, co chce stworzyć. Czasem pomysł jest bardzo ogólny, czasem konkretny. Zanim zaczniesz tworzyć, musisz wiedzieć, o co ci chodzi, co chcesz powołać do życia. Twoja początkowa koncepcja może być klarowna, ale może być też ogólnym, niewyraźnym szkicem. Jedno i drugie się sprawdzi. Bez pomysłu, czy jakiegoś rodzaju wizji, proces twórczy się nie zacznie i nie wyzwoli…

Czytaj dalej…

Nie wiem, za co się zabrać

Jak znaleźć zajęcie, które jest naprawdę dla mnie? Czy to, co na co dzień robisz, daje twojemu życiu poczucie sensu, energii, bycia we właściwym miejscu?
Czu chciałbyś znaleźć to, co czego jesteś w pełni przekonany? Coś, w co warto się rzucić nawet głową w dół? Oto kilka wskazówek.

Czytaj dalej…

Wyzwanie 99 dni tworzenia

„Wszystko, czego trzeba, by zostać artystą, to zacząć uprawiać sztukę” — napisała Ellen Langer, profesor psychologii i zabrała się do malowania obrazów (na dowód opublikowała w swojej książce swoje dzieła). Wszystko, czego trzeba, by zostać artystą, to uprawiać sztukę każdego dnia — dopowiedziałby Beeple. Mike Winkelman (znany jako Beeple), 1 maja 2007 roku opublikował w sieci swój pierwszy rysunek. Rysunek nie był wspaniały (dość nieudolny szkic twarzy…

Czytaj dalej…

Jak sobie poradzić z tworzeniem przez 99 kolejnych dni?

Codzienne tworzenie, przez niemal 3 miesiące, szczególnie wtedy, gdy dopiero się za coś zabierasz, nie jest łatwe. Zanim zaproponowałem ci to wyzwanie, sam go spróbowałem. W trakcie odkryłem kilka, pomocnych dla mnie zasad. Myślę, że mogą być one pomocne także dla Ciebie. (1) Zdejmij napięcie z tworzenia Nikt nie jest w stanie każdego dnia stworzyć arcydzieła. Jeżeli będziesz próbować, tylko się zablokujesz. Nie próbuj robić Sztuki (przez duże…

Czytaj dalej…

Publikować co dnia, czy chować do szuflady?

Pytanie brzmi: Czy powinienem codziennie publikować to, co uda mi się zrobić w ramach mojego twórczego wyzwania (np. w mediach społecznościowych), czy raczej włożyć to do szuflady? Codzienne publikowanie wiąże się z wieloma korzyściami, z drugiej jednak strony może towarzyszyć mu napięcie. Napięcie na tyle duże, że przez jakiś czas sam tego nie robiłem. Wiem też, z obserwacji jednej ze znanych mi osób, że perspektywa codziennego publikowania czegoś na Instagramie, może być tak przytłaczająca,…

Czytaj dalej…