Cierpliwość i garść innych inspiracji (#6)

Newsletter z tego tygodnia jest nieco inny. Złożyła mi wizytę pani Migrena. Cholera uparła się że zostanie kilka dni.  Nie było najgorzej, jakoś udało mi się wytrzymać jej nocne imprezy i dzienne wybrzydzania, ale nie udało mi się przygotować newslettera (mój gość niestety nienawidzi monitorów). Niestety wciąż jeszcze jest w okolicy, dlatego krótko kilka punktów, a potem idę na spacer nad pobliski strumień (zieleń ją odstrasza.

1.   Tekst na ten tydzień

W tym tygodniu, całe szczęście napisałem tekst wcześniej. Jest od kilku dniu na stornie. Dotyczy cierpliwości. Bez cierpliwości nie jesteśmy w stanie niczego stworzyć. Jej ćwiczenie można zacząć od przeczytania tego tekstu (https://energiatworcza.pl/cierpliwie/) – na pewno wymaga trochę cierpliwości. Przy pisaniu trochę poniosła mnie moja wizualna część. Poza tym, to nie jest poradnik, ale propozycja do przemyślenia.

2.  Cytat

Skoro jesteśmy przy cierpliwość i ma być krótko:

Cierpliwość wobec innych jest miłością,
cierpliwość wobec siebie samego jest nadzieją,
cierpliwość wobec Boga jest wiarą.

Adel Bestavros

Cytat pochodzi z książki Tomasa Halika „Cierpliwość wobec Boga”.  

Inne dobre cytaty (szczególnie ten z H.D.THoreau) znajdziesz w tekście na ten tydzień.

3.  Książka: „Jak zostać Artystą „ Jerry Saltz

Przyszła wczoraj zamówiona za 25 zł na allegro książeczka (około 120 stron). Autor Jerry Saltz jest specem od sztuki (krytykiem kulturalnym, wykładowcą, autorem piszącym o sztuce). Książka jest ładnie wydana, jest w niej sporo zdjęć i reprodukcji. 63 krótkie rozdziały.

A treść? Saltz pisze we wstępie: „Sztuka jest dla każdego […] Nie daj się onieśmielić, Sztuka jest tylko formą, w której umieszczasz siebie”. Saltz skupia się na sztuce wizualne i jest to raczej książka dla tych, którzy patrzą, widzą, robią zdjęcia i rysują (ale chyba każdy powinien to robić).

Na razie ją przejrzałem i dla samego przejrzenia warto było ją kupić. Otworzyła mi się jednak na cytacie, który dał mi sporo otuchy:

Jestem pisarzem  i przez większość czasu byłem spłukany, Jednak nigdy nie żałowałem takiego życia, dzięki któremu mam szczęście obcować ze sztuką.

Wniosek jaki z tego wyciągam: Jeżeli tworzysz i jesteś spłukany, to przynajmniej bądź artystą!

4.  Prosty test na to, czy już pora wycofać z tworzenia

Gdy szarpałem się ze swoim gościem, przyszło mi do głowy proste pytanie:

Kiedy zrezygnować z tworzenia? Kiedy sobie odpuścić? Kiedy to nie ma już więcej sensu?

Czy wtedy, gdy brakuje ci kasy? Gdy brakuje ci sławy? Gdy publiczność nie dopisuje?

Nie.

To kiedy?

Nabazgrana w ciemności notatka:

„Kontynuuj, gdy dzięki tworzeniu wciąż żyjesz więcej.
Zrezygnuj, gdy z powodu tworzenia żyjesz mniej.”

Tworzenie nie może być masochizmem. Nigdy nie rób tego dla ludzkości, sztuki, idei itp. Rób to po to, aby bardziej żyć.

5.  Badania: Doładuj się w zieleni

Wspominałem, że będę się za chwilę leczyć w zieleni. To fragment z napisanego przeze mnie kiedyś tekstu na ten temat:

Wiele badań[i] pokazuje, że naturalne środowisko ma pozytywny wpływ na naszą psychikę. Nawet krótki, 10 minutowy kontakt ze środowiskiem w zauważalny sposób redukuje poziom stresu i to nie tylko na poziomie indywidualnych, subiektywnych odczuć. Można zauważyć wyraźne zmiany na poziomie fizjologicznym – zmienia się przewodność skóry, pojawiają się zmiany elektromiograficzne (związane z czynnościami mięśni i nerwów obwodowych), zmienia się czas tromboplastyny (związany z krzepnięciem krwi), zmienia się reakcja serca  — słowem przyroda włącza w naszym ciele reakcję „relax and renew” – zrelaksuj i odnów.

W trakcie jednych z badań, Greg Bratman, naukowiec z Uniwersytetu Stanford, przeskanował umysły badanych przed i po 90 minutowym spacerze. Część z badanych spacerowała po dużym parku, część po zatłoczonej ulicy na przedmieściu Palo Alto. U osób, które spacerowały po parku odkryto spadek aktywności w części mózgu związanej z depresyjnym myśleniem (tzw. ruminacją). Tego efektu nie zaobserwowano u osób, które spacerowały po ulicy.

W innym eksperymencie, przeprowadzonym na tym samym Uniwersytecie, okazało się, że 50 minutowy spacer wśród drzew poprawia funkcjonowanie uwagi i pamięć krótkoterminową, podczas gdy spacer po ulicy nie wywołuje tego rodzaju efektu.

Z kolei japońscy badacze (z Chiba University) dokładnie przebadali efekty 15 minutowego spacery po lesie. Efektem był spadek poziomu hormonu stresu kortyzolu średnio o 16%, do tego zaobserwowano spadek ciśnienia krwi i rytmu serca.

Okazało się nawet, że do tego by pobudzić reakcję regeneracyjną wystarcza sam dźwięk – po wykonaniu stresującego zadania matematycznego, osoby, które słuchały dźwięków natury, szybciej się regenerowały. 

Od siebie dodam, że od dzieciństwa spacery wśród drzew pomagają mi walczyć z migrenami.

6.  Kilka inspirujących linków

PS.

Jednak wybrałem się na Plany a nie do parku (stąd zdjęcie).

Radosnego i twórczego tygodnia,

Zbyszek


[i] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4287696/#B79-behavsci-04-00394; http://www.nationalgeographic.com/magazine/2016/01/call-to-wild/; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2872309/

Czy ten tekst to jest to, czego szukasz?

Kliknij proszę, by wyrazić swoją reakcję!

Zostaw komentarz